Refleksje i koneksje
"Haider jest przy tych partiach lewicowym liberałem" - tak o koalicji rządowej w Polsce powiedział Daniel Cohn-Bendit. Jakby miłe dziatki nie wiedziały, kto zacz to śpieszę donieść że to najsłynniejszy niemiecki lewak, który tak naprawdę jest francuzem.
Ogólnie nie o tym chciałem dziś napisać, a o rzeczniku rządu. Bo nie wiem, czy macie podobne wrażenie, ale mi rzecznik przypomina dupę. Taką chodzącą na dwóch nogach dupę, jak w rysunkach Paulusa Mazura. Dupę, która czerwieni się, a ja razem z nią. Kurna nie mogę patrzeć na gościa, który stylem wypowiedzi przypomina swoich mocnych protektorów - najtłustsze kaczki w galaktyce. Nie dość że wygląda jak dupa, to jeszcze jest nijaki, i właściwie nie pamiętam, żeby on coś mądrego powiedział. Już wolałem tego ciecia Ciesiołka czy jak mu tam, choć przyznam szczerze, że widząc jego wynurzenia w blogosferze mam odruch wymiotny.
Jednym słowem nie podoba mi się rzecznik "czerwona dupa" rządu.
A dziś premier otumaniony Awiomarinem w końcu gdzieś poleciał i był to lot przełomowy, bo podczas tego lotu premier stwierdził, że w Radio Maryja panuje kultura wypowiedzi i ojcowie przerywają każdemu, kto mówi rzeczy niezgodne z nauką Kościoła. Zero obrażania Żydów i takie tam. Ciekawsze słowa padły w siedzibie szatana, znaczy w Brukseli. Premier powiedział, że na wysokich stanowiskach, są politycy (także prawicowi) mający skłonności do atakowania współcierpiącym się mężczyzn, kiedy ci schylają się po mydło. Durak ze mnie bo myślałem, że z tą dziewczyną premiera to tak naprawdę...






